Drużynowy „najgorszej drużyny w Łomży” phm. Krzysztof Pyczot
wraz z zastępowym zastępu SOKOŁY dh. Pawłem Makowskim i Danielem
Rutkowskim udzielają pierwszej pomocy harcerzowi innej drużyny, który
zemdlał na warcie podczas obchodów Dnia Niepodległości.

po chwili podbiegł także prezydent miasta, i (chyba)
poseł Lech Antoni Kołakowski.

A gdzie pozostali?

Komentarze

  1. Kasandra pisze:

    a pozostali stali w zwartych szykach, bacząc – by ich nie zepchnieto na boczny tor… na takich imprezach trzeba pilnować miejsc!!!!

  2. Daniel Rutkowski pisze:

    Tak? Nawet gdyby ktoś umierał na miejscu? może ty byś chciała aby nikt nie przybiegł tylko stał w szeregu, i patrzył jak konasz? Zastanów się zanim znów coś napiszesz, jakie tego mogły by być konsekwencje..